Parczew

Rozważania Drogi Krzyżowej 2026 /Agata Sokołowska

Kościół Wt. 31.03.2026 10:19:00
31
mar 2026

Rozważania Drogi Krzyżowej nadesłane na XIII edycję konkursu przez Agatę Sokołowską z miejscowości Gęś w gminie Jabłoń.

Z Błogosławionymi Męczennikami Podlaskimi podążam za Chrystusem…

I. PAN JEZUS NA ŚMIERĆ SKAZANY

Panie Jezu, zostałeś skazany na śmierć, chociaż Piłat nie znajdował w Tobie winy… więc dlaczego wydał wyrok skazujący? Bo tak było wygodniej? Bo tak chciał tłum? Bo łatwiej jest iść z modą niż być wiernym swoim zasadom?
Na Unitów też wydano niesłuszny wyrok… dlaczego? Bo tak chciał car? Bo taka była polityka? Bo nie bali się przeciwstawić światu? Bo do końca pozostali wierni swoim wartościom?
A my – czy w codzienności potrafimy być wierni Bogu? Czy mamy odwagę np. wykonać znak krzyża świętego na ulicy, mijając kościół? Czy potrafimy wśród znajomych powiedzieć, że w piątek nie jemy mięsa? Czy raczej boimy się wyśmiania, uznania za dewotów i sługusów „czarnej mafii”?
Panie Jezu, naucz mnie odważnie przyznawać się do Ciebie i Twojego Kościoła…

II. PAN JEZUS BIERZE KRZYŻ NA RAMIONA


Panie Jezu, przyjąłeś na ramiona ciężar krzyża, a razem z nim wolę Ojca. Wziąłeś krzyż bez wyrzutów, bez żalu, za to z ufnością i zaufaniem Ojcu.
Unici, tak jak Ty, przyjęli ogrom cierpienia na swoje ramiona. I jak Ty – w tym cierpieniu pozostali wierni Bogu Ojcu.
A jak my przyjmujemy cierpienie? Czy nie jest tak, że nawet przy małych niedogodnościach życiowych narzekamy, skarżymy się na los, na Boga? Wyolbrzymiamy nasze codzienne problemy do rangi ogromnej tragedii?
Panie Jezu, naucz mnie przyjmować każde cierpienie z godnością i zaufaniem Tobie.

III. PIERWSZY UPADEK POD KRZYŻEM

Panie Jezu, upadłeś pod ciężarem krzyża. Upadłeś na początku drogi na Golgotę… ale mimo bólu, mimo tego, co było jeszcze przed Tobą, powstałeś i poszedłeś dalej.
Czy podlaskim Unitom zdarzało się upaść? Czy mieli chwile słabości? Gdy wojsko zabierało im wszystko: zapasy, zwierzęta, gdy nie mieli już nic, aby nakarmić własne dzieci… Zapewne tak. Ale mimo to szli dalej za Chrystusem swoją drogą męczeństwa.
A my? Tak łatwo się zniechęcamy, tak łatwo rezygnujemy… tak łatwo ulegamy pokusie wygodnictwa i lekkiego życia – bez zakazów, bez nakazów, bez Bożych przykazań…
Panie Jezu, naucz mnie być wiernym Twojej nauce, nawet gdy czasem przestrzeganie jej wydaje mi się ciężarem codzienności.

IV. SPOTKANIE Z MATKĄ

Panie Jezu – Ty i Matka. Jej spojrzenie pełne bólu i miłości. Co musiała czuć Maryja, gdy zobaczyła swojego ukochanego Syna w cierniowej koronie, ubiczowanego, umęczonego, z krzyżem na ramionach? Ból rozdzierał jej serce, ale usta milczały… Maryja, tak jak przy Zwiastowaniu, przyjęła wolę Ojca.
A co czuły unickie matki, gdy patrzyły, jak ich dzieci są niemiłosiernie bite przez kozaków nahajkami, jak są katowane… Chociaż ich serca przeszywał niewyobrażalny ból, wiedziały, że nie mogą zwątpić, że nie mogą wyrzec się Chrystusa. One – jak Maryja – w pokorze przyjmowały to cierpienie.
A my, współcześni rodzice – czy potrafimy przekazać dzieciom podstawowe wartości? Czy potrafimy wymagać? A może raczej, gdy są małe, wyręczamy je we wszystkim, żeby się nie zmęczyły… żeby nie zaznały trudów życia… A gdy dorosną, przymykamy oko na ich życie bez Boga, bez Kościoła, bez przykazań… bo przecież teraz są inne czasy, trzeba iść z postępem.
Panie Jezu, naucz mnie być dobrym rodzicem, który kocha i wymaga, który potrafi wskazać swoim dzieciom drogę do Ciebie.

V. SZYMON Z CYRENY POMAGA JEZUSOWI DŹWIGAĆ KRZYŻ

Panie Jezu, Szymon nie był Twoim uczniem, może nawet nie słyszał Twojej nauki. Nie był też częścią tłumu gapiów, którzy podążali za Tobą, ale to właśnie on znalazł się obok Ciebie i to on pomógł Ci dźwigać krzyż. To nie był jego wybór – inni zdecydowali za niego… Ale to on wniósł z Tobą krzyż na Golgotę.
Prześladowani unici mogli miewać chwile zwątpienia, jednak wówczas pojawiali się ludzie, którzy pomagali im dźwigać krzyż represji i swoją postawą umacniali w wierze. Jedną z takich osób był Paweł Pikuła, szanowany włościanin z Derła. Jego niezłomna postawa i słowa „Dla nas tylko jedna droga…” były drogowskazem do wytrwałości w wierze.
My często nie zdajemy sobie sprawy, że nasza postawa może mieć wpływ na innych. To, jak się zachowamy w danej sytuacji, buduje w czyichś oczach obraz chrześcijanina. A co my tak często robimy? Zamiast pomóc – odwracamy wzrok.
Panie Jezu, naucz mnie, że pomoc bliźnim i akty miłosierdzia są cechą prawdziwego chrześcijanina.

VI. WERONIKA OCIERA TWARZ JEZUSOWI

Ona, Weronika, nie miała sił, by dźwigać z Tobą, Jezu, krzyż. Ale chciała choć trochę ulżyć Twojemu cierpieniu. Zrobiła więc to, co mogła – otarła pot z Twojego czoła… Tak niewiele, a jednak tak dużo.
W życiu prześladowanych Unitów również pojawiały się osoby, które sprawiały, że ich cierpienie stawało się lżejsze…
Panie Jezu, naucz mnie bezinteresownej dobroci w codzienności.

VII. JEZUS PO RAZ DRUGI UPADA POD KRZYŻEM


Panie Jezu, kolejny raz krzyż okazał się za ciężki. Twoje ciało nie ma już siły go dźwigać – poddaje się i upada… Ból jest nie do wytrzymania, ale Ty kolejny raz powstajesz i bierzesz na swoje ramiona ciężką belkę krzyża.
Cierpienie Unitów też stawało się coraz trudniejsze, prześladowania przybierały różną siłę. Wszystko po to, „aby zabić ich ducha”. Oni jednak trwali przy Chrystusie. Mimo ogromu cierpienia fizycznego, z godnością wznosili oczy ku Niebu.
W naszym życiu też może pojawić się cierpienie: krzyż choroby, śmierć bliskiej osoby. Czy w obliczu trudnego doświadczenia będę miał siłę, aby spojrzeć w Niebo? Aby Bogu powierzyć swój krzyż?
Panie Jezu, udziel mi łaski bezgranicznego zaufania Tobie.

VIII. JEZUS SPOTYKA PŁACZĄCE NIEWIASTY

Panie Jezu, na Twojej drodze krzyżowej były też kobiety, które użalały się nad Tobą i Twoim losem. Ty jednak mówisz im, aby nie płakały nad Tobą, ale nad sobą i swoimi dziećmi…
W dziejach ludzkości wiele matek zapłakało nad swoim losem i losem swoich dzieci. Wśród nich były podlaskie matki, które nie tylko płakały nad fizycznym cierpieniem swoich dzieci, ale przede wszystkim nad cierpieniem duchowym. Które własną piersią broniły niemowląt, aby nie zostały siłą ochrzczone w cerkwi prawosławnej. Które gotowe były poświęcić życie, aby ich dziecko żyło zgodnie z wyznawaną przez nie wiarą.
A dzisiaj wiele młodych matek nie chce, aby ich dziecko wzrastało w wierze katolickiej, aby przyjęło sakrament Chrztu świętego. Wiele matek nie widzi potrzeby dbania o rozwój duchowy swoich dzieci.
Panie Jezu, daj mi łaskę nieustannego wzrastania w wierze.

IX. JEZUS UPADA PO RAZ TRZECI POD CIĘŻAREM KRZYŻA

Panie Jezu, wydawało się, że kiedy upadłeś po raz trzeci, nie dasz rady już powstać. Ty jednak, ostatkiem sił, wstajesz, aby dokończyć swoją drogę…
Kiedy 17 stycznia 1874 r. w Drelowie padły strzały, wydawać by się mogło, że opór Unitów został złamany. Śmierć współbraci nie osłabiła jednak podlaskich Unitów, mimo że już wiedzieli, że ich obrona wiary może skończyć się śmiercią.
Czy my, ludzie żyjący w XXI wieku, mamy w sobie taką niezłomną moc, aby strzec wiary ponad wszystko?
Panie Jezu, daj mi siłę do mężnego wyznawania wiary.

X. JEZUS ZOSTAJE OBNAŻONY Z SZAT

Panie Jezu, na Golgocie żołnierze zdarli z Ciebie szaty, aby do końca Cię upokorzyć i zabrać Ci resztki ludzkiej godności. Wystawili na pośmiewisko Twoje skatowane ciało – ciało, na którym malował się ogrom cierpienia, jakie przeżyłeś od momentu zdrady w Ogrójcu.
Skatowane nahajkami ciała Unitów również były obrazem cierpień, jakie znosili dla Chrystusa. Ich ciała, chociaż często umęczone, były jednak świątynią. Unici przemierzali setki kilometrów, aby w obecności kapłana ślubować sobie dozgonną miłość i wierność.
Co nam zostało z unickiej spuścizny? Tysiące rozwodów, związków niesakramentalnych, kult ciała, nagość wszechobecna w mediach, Internecie… Czy współczesny świat już dawno zapomniał, że ciało jest świątynią Boga?
Panie Jezu, naucz mnie z należytym szacunkiem traktować ludzkie ciało.

XI. JEZUS ZOSTAJE PRZYBITY DO KRZYŻA

Drzewo krzyża, ciało skazańca i odgłos wbijanych gwoździ przeszywający ciszę… Obraz, który rozdziera serce i nie wymaga słów…
Drzewo, ciało kolejnego unity, mężczyzny, kobiety, dziecka… i odgłos uderzających nahajek przeszywający ciszę… Obraz tak częsty na dziewiętnastowiecznym Podlasiu.
Czy te dwa obrazy robią jeszcze jakieś wrażenie na współczesnym człowieku? Czy rozumiemy ogrom cierpienia, jakie wycierpiał dla nas Jezus, jakie wycierpieli Męczennicy Podlascy dla wiary? Czy raczej są to dla nas już tylko opowieści historyczne?
Panie Jezu, naucz mnie nie być obojętnym na ludzkie cierpienie.

XII. JEZUS UMIERA NA KRZYŻU

„Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha Mojego” – ostatnie słowa Jezusa wypowiedziane na krzyżu. Po nich wszystko się wypełniło…
Te same słowa zapewne towarzyszyły obrońcom świątyni w Pratulinie, którzy 24 stycznia 1874 r. oddali swoje życie za Chrystusa. „Jak słodko jest umierać za wiarę” – te słowa Unitów przepełnione są ogromną ufnością w Panu Bogu. Oni nie bali się śmierci. Wierzyli, że w Niebie czeka na nich dobry Ojciec. Choć po ludzku, tak jak na Golgocie, tak i w Pratulinie wszystko się skończyło…
Jak często my postrzegamy śmierć zupełnie inaczej, jako koniec wszystkiego, nie widząc albo nie chcąc widzieć nic poza nią…
Panie Jezu, udziel mi łaski dobrej śmierci.

XIII. JEZUS ZOSTAJE ZDJĘTY Z KRZYŻA

Panie Jezu, Twoje martwe ciało zdjęto z krzyża i złożono w ramionach Matki. Maryja była pod krzyżem cały czas, w ciszy i bólu towarzyszyła Ci aż do końca…
W Pratulinie nie wszystkie matki mogły wziąć w ramiona ciała swych zamordowanych synów, ale wszystkie, tak jak Maryja, przyjęły ich śmierć w ogromnej pokorze i zaufaniu Bogu.
Tak wiele osób we współczesnym świecie traci sens życia. Tak często popadamy w poczucie beznadziejności. Goniąc za szczęściem, popadamy w nałogi i uzależnienia. A w tym wszystkim zapominamy, że prawdziwe szczęście daje tylko Bóg.
Panie Jezu, naucz mnie wierzyć Ci do końca.

XIV. JEZUS ZOSTAJE ZŁOŻONY DO GROBU

Panie Jezu, zimna pieczara miała stać się miejscem Twojego całkowitego upadku. Wielki kamień u jej wejścia miał pogrzebać wszelką pamięć o Tobie.
Dół wśród pól w Pratulinie miał pogrzebać wszelką pamięć o Błogosławionym Wincencie Lewoniuku i jego 12 towarzyszach.
Jednak to był tylko przystanek w drodze do świętości…
Panie Jezu, naucz mnie brać w moim życiu przykład z Błogosławionych Męczenników z Pratulina i podążać ich śladem w drodze do świętości.

Zakończenie

Z Błogosławionymi Męczennikami Podlaskimi podążam za Chrystusem…
Twoja droga staje się moją drogą. Twój krzyż – moim światłem.
Nie chcę już uciekać od cierpienia, lecz przeżywać je z Tobą.
Bo tylko wtedy ma sens. Tylko wtedy prowadzi do życia.
Prowadź mnie, Panie, aż do poranka Zmartwychwstania.
„Miłosierdzie Pana na wieki wyśpiewywać będę” (Ps 89,2)

0 komentarze

Podpisz komentarz. Wymagane od 5 do 100 znaków.
Wprowadź treść komentarza. Wymagane conajmniej 10 znaków.